Zapisz historięZapisz tę historięZapisz historięZapisz tę historięCzas. Z doświadczenia specjalisty ds. demencjiLekarz Suzanne Schindlero to właśnie chodzi pacjentom we wczesnych stadiachChoroba Alzheimeratak często chcę. Więcej czasu na spędzenie czasu z rodziną i przyjaciółmi, robiąc rzeczy, które zawsze sprawiały im przyjemność. Więcej czasu nawet na wszystkie rzeczy, które wielu z nas nie lubi – na przykład załatwianie spraw i przygotowywanie obiadu do stołu.
Do niedawna nie było możliwości kupienia im więcej czasu. Thedostępne lekigdyż choroba Alzheimera mogła jedynie tymczasowo złagodzić niektóre objawy, nie zmieniając jednak niczego w odniesieniu do podstawowej choroby mózgu. Jednak zaledwie w ciągu ostatniego półtora roku w USA zatwierdzono dwa leki przeciwamyloidowe – lekanemab (Leqembi) i donanemab (Kisunla) – które mogą spowolnić postęp wczesnej choroby Alzheimera.
Leki na pewno nie są lekarstwem i nie są dla każdegoDoktor Schindlerneurolog z Washington University w St. Louis mówi SELF. Tylko osoby z łagodniejszymi objawami choroby Alzheimera mogą odnieść korzyści, a ponieważ leki są dostępne w sprzedaży dopiero od niedawna, lekarze nie są pewni, jak długo te korzyści się utrzymają. Poza tym nie można ich zabrać na piknik. Wymagają regularnych wizyt w ośrodku infuzyjnymIskany mózgu w celu wykrycia potencjalnie poważnych skutków ubocznych.
Mimo to twierdzi, że dla właściwych pacjentów naprawdę uważam, że te metody leczenia są tego warte. Czytaj dalej, aby dowiedzieć się więcej o tych rewolucyjnych lekach i dowiedzieć się, czy mogą być one odpowiednie dla Ciebie lub bliskiej Ci osoby.
Jak działają nowe leki na Alzheimera?
Kiedy ludzie cierpią na chorobę Alzheimera, w ich mózgach powoli gromadzą się nieprawidłowe skupiska dwóch białek: amyloidu i tau. W pewnym momencie badacze uważają, że te grudki białek zaczynają siać spustoszenie, uszkadzając i zabijając komórki mózgoweobjawy demencji.
Zlepki amyloidu (często nazywane płytkami) zaczynają się gromadzić na wczesnym etapie choroby Alzheimera. W rzeczywistości ludzie mogą mieć amyloid w mózgu nawet przez 20 lat, zanim wystąpią jakiekolwiek objawyLekarka Allison Elizabeth Rabbits– mówi SELF neurolog i specjalista ds. demencji na Northwestern University w Chicago. Naukowcy nie są do końca pewni, dlaczego niektórym osobom tak się dzieje, a innym nie, ale DNA jest częścią historii. Ludzie, którzy mają gen tzwAPOE e4są bardziej narażone na rozwój choroby Alzheimera niż osoby bez tej choroby – zwłaszcza jeśli noszą w sobie dwie kopie (po jednej od każdego z rodziców).
Przez długi czas badacze myśleli, że jeśli uda im się znaleźć sposób na usunięcie amyloidu z mózguzanimu pacjenta wystąpią poważniejsze objawy choroby Alzheimera, można spowolnić postęp choroby. I tu z pomocą przychodzą leki przeciwamyloidowe. Leki te działają poprzez usuwanie amyloidu z mózgu, co lekarze mogą zobaczyć na specjalistycznym obrazowaniu zwanym skanem mózgu PET.
Podawane przez igłę umieszczoną w żyle ramienia, leki te są przeciwciałami wytworzonymi w laboratorium, których zadaniem jest wyszukiwanie i przyczepianie się do amyloidu w mózgu. Kiedy już to zrobią, działają jak syrena ostrzegawcza dla określonych komórek układu odpornościowego, dzięki czemu mogą wkroczyć i zniszczyć wroga, co spowalnia pogarszanie się objawów u ludzi.
Rozumiem – ale jakDobrzeczy one działają?
Rozmawiając z pacjentami o potencjalnych korzyściach stosowania leków przeciwamyloidowych, dr Schindler zwykle podkreśla, że jest to leknie będziezłagodzić ich objawy. Ale ona mówi, że im mówię, że rzeczywiście spodziewamy się spowolnienia postępu objawów i da ci więcej czasu na robienie rzeczy, które lubisz.
W badaniach klinicznych, które doprowadziły do zatwierdzenia tych dwóch leków, niektórzy pacjenci zostali losowo przydzieleni do grupy otrzymującej lek, a inni otrzymali placebo. wpróba lekanemabupacjenci przyjmujący lek wykazywali nieco wolniejszy spadek umiejętności myślenia pamięciowego i codziennego funkcjonowania niż pacjenci otrzymujący placebo. W ciągu 18 miesięcy tempo ich spadku było ogółem o 27% wolniejsze, co w przybliżeniu oznacza dodatkowe cztery do sześciu miesięcy bez pogorszenia objawów. Thepróba donatemabumiał podobne wyniki. U pacjentów przyjmujących lek zaobserwowano o 35% wolniejszy spadek w ciągu 18 miesięcy w porównaniu z grupą placebo.
Rzecz jednak w tym, że badania te mogą jedynie pokazać, jak radziły sobie duże grupy osób przyjmujących leki w porównaniu z osobami przyjmującymi placebo. W prawdziwym świecie dr Lapins twierdzi, że nie ma możliwości udowodnienia, że objawy nasilają się wolniej, niż miałoby to miejsce, gdybyśnie byłyna leku.
Nie jest również jasne, w jaki sposób wolniejszy spadek o 27% miałby przełożyć się na życie codzienne. Czy to zauważasz? W badaniach leków dr Lapins zauważa, że niektórzy pacjenci rzeczywiście twierdzili, że poczuli się lepiej – jakby ustabilizowali się. Doktor Schindler słyszała to samo od niektórych swoich pacjentów, ale podkreśla, że to uczucie może wynikać z efektu placebo.
Kto może odnieść korzyść ze stosowania leków przeciwamyloidowych?
Są przeznaczone wyłącznie dla osób z łagodniejszymi objawami demencji. Może to być osoba, która ma problemy z zapamiętywaniem spotkań związanych z finansami lub zapamiętywaniem znajomych słów, ale przeważnie potrafi samodzielnie zarządzać codziennym życiem. Doktor Lapins twierdzi, że wielu jej pacjentów nadal prowadzi samochody i robi zakupy spożywcze, a niektórzy nadal pracują.
Problemy z pamięcią i myśleniem również powinny być nowe i trwałe (a nie tylko sporadyczne uchybienia) – mówi dr Schindler. Jeśli ktoś, kto zawsze był konkretny, nagle zacznie opuszczać spotkania lub wielokrotnie mylić daty, jest to czerwona flaga.
Innym ważnym wymogiem kwalifikującym do terapii antyamyloidowej jest obecność amyloidu w mózgu. Łagodne problemy z pamięcią i myśleniem mogą mieć wiele przyczyn innych niż choroba Alzheimera, jak wyjaśnia dr Schindler – a czasami są tak proste, jak skutki uboczne leków lub uleczalny stan zdrowia, taki jak bezdech senny lub choroba tarczycy. Zwraca uwagę, że jest to szczególnie prawdziwe w przypadku osób poniżej 65. roku życia. Neurolog na ogół będzie próbował wykluczyć inne przyczyny. Następnie, jeśli podejrzewają chorobę Alzheimera, zlecają badanie PET lub nakłucie lędźwiowe w celu wykrycia nagromadzenia amyloidu.
Jak bezpieczne są te nowe leki na Alzheimera?
Ponieważ leki podawane są w infuzji, u niektórych osób mogą wystąpić działania niepożądane, takie jak gorączka, dreszcze, bóle ciała lub trudności w oddychaniu. Jednakże głównym problemem związanym z terapią antyamyloidową jest to, co lekarze nazywają nieprawidłowościami w obrazowaniu związanymi z amyloidem lub ARIA – zwykle są to małe plamki obrzęku lub krew w tkance mózgowej. Brzmi przerażająco (i może być), ale ARIA najczęściej nie powoduje żadnych objawów i samoistnie ustępuje – mówi dr Schindler. Jednak w niektórych przypadkach może to prowadzić do problemów, takich jak bóle głowy, zawroty głowy lub nudności, a ryzyko wystąpienia potencjalnie śmiertelnego krwawienia lub obrzęku mózgu wynosi około 1%. To oznacza, że ludzie nie powinni rozpoczynać leczenia antyamyloidem, jeśli cierpią na pewne schorzenia lub przyjmują leki zwiększające ryzyko poważnego krwawienia.
Pamiętacie ten gen APOE e4? Posiadanie dwóch kopii zwiększa również ryzyko ARIA. Dlatego zanim ludzie zaczną stosować lekanemab lub donanemab, muszą wykonać genetyczne badanie krwi. Nie ma reguły zakazującej zażywania narkotyków, jeśli nosisz przy sobie dwie kopie APOE e4 – mówi dr Lapins. Jednak w jej ośrodku postanowiono na razie nie oferować leczenia tym pacjentom.
Czy zdobycie recepty na terapię antyamyloidową jest trudne?
Nie jest to leczenie, które można uzyskać od lekarza pierwszego kontaktu. Obecnie zajmują się tym jedynie niektórzy neurolodzy specjalizujący się w leczeniu demencji, mówi dr Schindler. Dostęp jest zatem dużym problemem. Poza tym jest to dość intensywne leczenie: ze względu na ryzyko ARIA osoby przyjmujące leki przeciwamyloidowe muszą przejść kilka skanów MRI mózgu w ciągu pierwszych sześciu miesięcy leczenia – w okresie, w którym ARIA pojawia się najprawdopodobniej. To dobra rzecz, jeśli chodzi o wychwytywanie możliwych problemów, ale może również stanowić znaczne obciążenie czasowe poza wizytami w sprawie infuzji.
I tak, to wszystko wiąże się z wysoką ceną. Oba leki kosztują ponad 000 dolarów rocznie, a do tego dochodzi jeszcze badanie PET i MRI. Medicare pokrywa te koszty do pewnego stopnia, ale istnieją współpłacenia. Zakres ubezpieczenia prywatnego jest zróżnicowany.
Chcę dowiedzieć się więcej – co powinienem zrobić dalej?
Ustalenie, czy te zabiegi są odpowiednie dla Ciebie lub bliskiej Ci osoby, nie jest prostym procesem. Jednakże dr Schindler twierdzi, że pierwszym, krytycznym krokiem jest ocena trwałych problemów z pamięcią i myśleniem raczej wcześniej niż później. Jeśli badania wykażą, że prawdopodobną przyczyną choroby jest choroba Alzheimera, lekarz poinformuje Cię, jakie metody leczenia jego zdaniem najskuteczniej złagodzą objawy. Mogą sugerować stosowanie leku na bezsenność lub depresję niezgodnego z zaleceniami starszego leku na chorobę Alzheimera lub leku przeciwamyloidowego. Lekanemab i donanemab to zdecydowanie krok naprzód, mówi dr Lapins, ale nie jest to ostatnie słowo, a ostatecznie potrzebne może okazać się połączenie terapii.




